sobota, 23 czerwca 2012

Sen Szesnasty-Duchowy materializm

 
O jakim trzeba być głupcem sądząc,że się coś osiąga przez praktyki.
Nic się nie osiąga, nie ma nic do osiągania przecież to, co spostrzegamy to teatr, pustka, iluzoryczność itp.
W śnie drugim opisałem pewien sposób przeliczania czasu i ilości praktyk na lata, jakie przerobiliśmy na Ziemii.
Jakże te liczby potrafią pobudzić umysł, emocje i uczucia.
Chwila nieuwagi i zaczynamy kombinacje, co bardziej się opłaca praktykować.
Proste wyobrażenie( co nam daje np. pół godziny medytacji, że to jakby przeżyć 15h) potrafimy przekształcić w ekonomię i notowania giełdy:
-„kupuj”-zacznij praktykować
-„sprzedaj”-przestań praktykować/zarzuć praktyki
a dochodzą jeszcze bardziej zaawansowane opcje inwestycyjne.
Praktykowanie na pokaz, przymuszanie się do praktyki, chwalenie się może to i duchowy materializm ,ale człowiek potrafi wytworzyć duchową chciwość(robimy to co najlepiej „płatne” i skupiamy się aby tego jak najwięcej robić) lub duchowe skąpstwo (nie powiem w jaki sposób praktykować i co praktykować ,aby być „do przodu”) .
Czas się poświęci ,coś tam się  zrobi ,później zapisze korzystając z przeliczeń i  Nasza Egotowatość przyjmuje to z entuzjazmem.
Osiągnięcie można casem mieć przez powstrzymanie się od działania w kierunku lub robieniu czegoś pozornie niezwiązanego z praktykami duchowymi.
Wydaje się ,że to nonsens; może…ale tak to działa!

poniedziałek, 17 października 2011

Sen Piętnasty-Hipotezy z „Trajektorii”

Paco zwraca uwagę na pewne szczegóły budowy ciała,które pozwalają nam określić jak stara dusza je zamieszkuje.
Młode dusze mają:
-małe uszy(podobne do skulonego dziecka)
-małe dłonie lub mają skłonność do chowania kciuka w dłoni
-oczy umiejscowione skośnie(„w migdał” lub kocie)
-tęczówka nisko umiejscowiona, tak jakby wschodzące słońce.
Jak łatwo się domyślić, że stare dusze będą miały:
-duże/długie uszy
-oczy umiejscowione poziomo lub o opadających kącikach
-tęczówka umiejscowiona wysoko
- duże dłonie
Autor sugeruje,że wygląd naszych ciał odzwierciedla etapy ewolucyjne od natury zwierzęcej(ziemskiej) po duchową.
Zwierzęce cechy usposabiają materialistycznie i czynią wygląd zmysłowym a co do cech charakteryzujących stare dusze-przyjrzyjmy się obrazom Buddy- długie uszy(jakby wyprostowany człowiek) oczy (często zwane rybimi).

Stawiane są tezy o:
-pochodzeniu Basków od Atlantów ze względu na język nie podobny do plemion zamieszkujących te tereny
-pierwsze symptomy Kali-Yugi datuje, na 1914 gdy Deklaracja Balfour’a obiecuje utworzenie państwa Izrael
-jego kolekcja z metalu w 1964 to wejście w pełni w tą erę(zerwanie z koncepcją, że odzież musi być z tkaniny)
-schyłek ery datuje, na 1991,czyli na rozkwit New Age(wyraża krytyczny stosunek wobec nurtu i naśladowców skomercjalizowanej duchowości)
-w „Alibabie” i „Śnieżce” zauważa archetypowe opowieści o etapach rozwoju człowieka( 40 to mistyczna liczba przeszkód a 7 krasnoludków to 7 czakr i ich energii)
-srebrzenie się drzew czy soczyste barwy w naturze oraz powstawanie większej ilości kryształów to oznaki transformacji natury, aby dostosować się do wyższego poziomu wibracji Ziemii
-studiowanie Pisma Świętego doprowadziło go do dwóch wniosków:
• Maria pochodziła z czarnoskórej rodziny królewskiej, przez to miała ciemną karnację i gospodarze nie wpuścili jej do domu i musiała rodzić w stajence
• Biblia przestrzega przed jedzeniem mięsa zwierząt powstałych tego samego dnia stworzenia, co ludzie; ryby, ptactwo i niższe gatunki się do nich nie zaliczają
-stwierdza, że trzeba się spieszyć z rozwojem, bo czasu jest niewiele.
-przenośne odtwarzacze muzyki i nowinki techniczne stworzyły nową wieżę Babel- umiejętność czy chęć komunikacji(bezpośredniej) z innymi zanika
- widzi wyraźnie problem z przeludnieniem; do 2050 roku będzie 10mld ludzi, z czego 2mld w Afryce( w 1950 było 220 mln)

Jeżeli chodzi o okres trwania Kali-yugi to trwa ona od jakiś 5000 lat, czyli do jej końca mamy około 427000.
Załóżmy,że mahayuga to sinusoida. Mimo, że wydaje się,że są wyraźne okresy, w których funkcja rośnie lub maleje to po uważnym przyjrzeniu się zauważylibyśmy,że każdy odcinek wygląda jak sinusoida( ma odcinki wzrostu i spadku).
Uważam,że autor właśnie taki mini-wycinek zauważył i umieścił w ramach czasowych.

Co do fizjognomiki to uważam tak samo jak Paco ,że przydatna jest przy próbach zrozumienia człowieka i nie powinna być wykorzystana do szufladkowania ludzi czy prób manipulacji.
Obserwacje te są ciekawe ze względu na podejście do tematu. Starożytna jak i nowożytna fizjonomia nie wykraczała poza określanie charakteru i predyspozycji człowieka.

Skoro natura przygotowuje do transformacji to my powinniśmy a nawet musimy, aby nie ryzykować zniknięcia z tej planety.
Wydawać by się mogło,że ludzkość się rozwija,ale to jest tylko pozór.
Poziom świadomości jest zatrważająco niski a tempo życia tak szybkie,że ludziom wydaje się, że nie mają czasu na spotkanie ze sobą samym.
Co to znaczy ze sobą samym? Nic więcej niż parę chwil wsłuchania się w siebie, obserwacji umysłu i reakcji ciała.

Truizmem wydaje mi się stwierdzanie, że bajek nie można tylko rozumieć dosłownie. Jednoznacznie nie potrafię stwierdzić czy autorzy tychże bajek zawarli ukryty przekaz tak jak miało to miejsce w przypadku choćby „Alicji w Krainie Czarów” P.Carolla

Przechodząc do problemu przeludnienia to naukowcy przewidują, że ludność Afryki zacznie migrację na inne kontynenty a przede wszystkim do Europy. Spowoduje zwiększenie zapotrzebowania żywności i zakończy jej nadprodukcję. Jednocześnie zmniejszy się problem głodu na Czarnym Lądzie.
Sama migracja stoi pod znakiem zapytania, bo obserwujemy tendencje do izolacjonizmu- budowaniu murów na granicach państw czy wydzielanie ghett w miastach, co może zablokować przyszły napływ ludności do Europy.

Wydaje mi się w tym momencie powinienem zakończyć, aby nie zanudzać.

Sen Czternasty: Trajektoria-linia życia

Do niektórych książek trzeba dojrzeć albo poczekać aż książka zadecyduje,że chce zostać przeczytana.
I tak musiało być w tym przypadku.
Nigdy Paco Rabane’a nie podejrzewałbym o tak głębokie zainteresowanie, ezoteryką jak i sukcesy na tym polu.
Książka została wydana przez wydawnictwo „New Avalon” w 199? a drugi raz w 1999 roku przez „Czarną Owcę” , więc upłynęło sporo wody w rzece zanim spotkaliśmy się w antykwariacie.
O czym to jest? Na pewno nie jest to praca z serii ”Secret” (nie żebym coś miał przeciw)
We wstępie od wydawcy czytamy:
„Urodził się w 1934 w Krainie Basków. Kreator,producent filmowy i muzyczny odsłania w „Trajektorii” swoje intymne mało znane oblicze.
Jako mały chłopiec miał nadzwyczajne doświadczenia metafizyczne ,które doprowadziły go do mistrzostwa. Dzis jest twórcą awangardowym i wizjonerem.
Ma wgląd w przeszłość jak i widzi wydarzenia mające dopiero nastąpić.
Światło i Wieczność są celem Jego podróży życiowej.
Trudno nie stworzyć przydługiego streszczenia gdyby opisywać wszystkie historie i stawiane przez Paco hipotezy.
Najważniejsze punkty i moje opinie pozostawię na następny wpis.

sobota, 27 listopada 2010

Sen Trzynasty-wykopaliska poetyckie.

Takie są skutki grzebania w starych zeszytach i czytania brudnopisu na okładkach. Można natknąć się na coś co się popełniło.I po 10 latach dalej uważa się to za całkiem całkiem jak na minusowe zdolności literackie.

„Odczucie”
Demony piją moją krew
serce na krwisto serwuje Szeitan
Ostrze noża pięknie się świeci
Gdy miecz gniewu odrzuciłem
a tarcza miłości zawiodła
Musiałem się poddać
Zanurzyłem się w mrok
Gdzie chłód koi me serce
Odpoczynek-nie pragnę nic więcej

poniedziałek, 22 listopada 2010

Sen Dwunasty-650.000 godzin

Podobno przez tyle przebywamy na Ziemi w ludzkiej postaci.
Tylko na taki okres komórki naszego ciała są wstanie połączyć się ze sobą tworząc jeden organizm.
Zapewne nie jest to dla nich miłe biorąc pod uwagę jak je traktujemy.
Na Ziemi panują optymalne warunki do całościowego rozwoju to jedyne takie miejsce w całym Wszechświecie a ciało ludzkie jest wyjątkowym darem.
Mamy mało czasu a i tak marnujemy go na mało istotne rzeczy odwlekając w czasie nasze samopoznanie.

wtorek, 12 października 2010

Crowleymas 2010

93! Wszystkim Gwiazdom na ścieżce z okazji 135 urodzin Aleistera Crowleya!
Es gibt kein Gesetz ausser Tu Was Du Willst.Liebe ist das Gesetz, Liebe unter Willen-tak brzmiałby najważniejszy przekaz wuja Alicka w pięknej surowej germańskiej mowie.

niedziela, 12 września 2010

Sen jedenasty-Guru

Przeważnie bywa tak że kiedy chcemy mieć jakiegoś guru to jest nam (jeszcze albo już) nie potrzebny a kiedy go potrzebujemy wtedy uważamy, że obejdziemy się bez niego.

Nasze Ego wykorzysta każdą możliwość samoobrony zaneguje się „usunie się w cień” byle przetrwać byle utrzymać nas w iluzji albo przywiązać do czegoś lub kogoś.

P.S.Zbieg okoliczności liczba wpisu 11, Karta Głupiec.
Idź przed siebie nie musisz wiedzieć skąd ani dokąd,zdobywaj wiedzę i doświadczenia one pomagą zdecydować czy i kiedy powinieneś podążać scieżką wraz z przewodnikiem-krótkim podsumowaniem i komentarzem.